Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close
14 kwietnia 2018

Recenzja książki
Bóg mi świadkiem

Makis Tsitas

Oficjalna recenzja zespołu BookHunter.pl

8.0
średnia ocena
8
ocena recenzenta

Autor recenzji

Bóg mi świadkiem - Recenzja:

Świat według Chrisowalandisa

Odszedłem zatem z salonów i wylądowałem w gównie, gdzie znalazłem zrozumienie. (...) Jednak jest to, i mówię to z pełnym przekonaniem, mój najlepszy wybór

Antybohater, życiowy nieudacznik dręczony przez swoją rodzinę, złego szefa i wyrachowane kobiety. Ksenofob, mizogin i dewot. Czy da się polubić takiego bohatera? Nie. Czy można mu współczuć? I tak, i nie. Czy jego historia może trzymać w napięciu do ostatniej strony, mimo że na kartach powieści nie dzieje się właściwie nic? Okazuje się, że tak.  

Chrisowalandis ma pięćdziesiąt kilka lat, nigdy nie wyprowadził się od rodziców (podobnie jak jego dwie siostry), ma problemy ze zdrowiem, jakiś czas temu stracił pracę. Jego poprzedni szef (któremu nadał znaczące przezwisko Czort) wykorzystywał go i eksploatował ponad miarę. Ma obsesję na punkcie kobiet, które w jego mniemaniu zniszczyły mu życie, jest też stałym bywalcem zarówno burdeli, jak i kościołów. Jak łączy te dwa na pozór nie dające się pogodzić pasje?

Mój nowy spowiednik jest lepszy od poprzedniego, bardziej elastyczny (..) bardziej odpowiada mojemu charakterowi i jest bardziej łaskawy.

Jak widać, i z tym można się uporać. Bohater uważa się za osobę o wysokich standardach moralnych, głęboko religijną, inteligentną, elegancką...

Mentalnie jestem Anglikiem, w uprzejmości Francuzem, w sercu Rosjaninem, w ubiorze Grekiem

Ale czy naprawdę jest taką osobą? Ten otyły mężczyzna w średnim wieku, nienawidzący obcokrajowców, którzy jakoby zabierają mu pracę (przypomnijmy, że akcja dzieje się około 2004 roku), który za każdą wizytą w domu publicznym korzysta z usług innej prostytutki, aby wmówić sobie, że jest ona dziewicą? Czy rzeczywistość widziana oczami bohatera to nadal rzeczywistość, która nas otacza?

Tsitas zmusza czytelnika do ciągłego wysiłku. Każda sytuacja, jaka przytacza bądź w jakiej znajduje się Chrisowalandis wymaga zastanowienia się i uważnej interpretacji. Oglądamy przecież świat oczami bohatera, ale czy jego osąd jest sprawiedliwy i obiektywny? Musimy wciąż mieć się na baczności, aby nie przegapić ważnego szczegółu - sytuacji, która wspomniana jest mimochodem, a rzuca zupełnie nowe światło na opowiadaną historię.

Skoro w świecie tak niewiele dam,
czemuż sentymentalistami pozostawać nam?

Wniosek: wrażliwi i wartościowi mężczyźni zawsze dają się oszukać przez pozbawione serca kobiety piranie.

Chociażby koleżanka z pracy, nazywana przez głównego bohatera pogardliwie Omleciarą. Chrisowalandis ma jej za złe, że starała się odciągnąć go od jego kolejnej wybranki, utrudniając im kontakt i nie pozwalając zostać sam na sam. Czy aby na pewno jego ocena jest obiektywna? Czy Omleciara naprawdę z zazdrości wchodzi pomiędzy swoją koleżanką a mężczyznę, którym tamta jest zainteresowana - czy może broni jej przed dziwnym typem, który wciąż się jej naprzykrza? Na to pytanie autor nie daje nam odpowiedzi.

Czy kobiety, które spotkał na swojej drodze naprawdę w wyrachowany sposób próbują oskubać go z ostatnich pieniędzy, a niezrównoważony szef wzywa do absurdalnych zadań? Dlaczego siostry Chrisowalandisa, z początku cenione przez niego i szanowane, nagle zmieniają się w kolejne wyrachowane intrygantki próbujące odrzeć go z pieniędzy?

Umysł kobiety znajduje się w stanie ciągłego, nadmiernego pobudzenia po to, by jego właścicielka mogła sobie zapewnić sposoby na przyjemne życie bez przemęczania się, jak pasożyt.

Nie mogę zgodzić się z recenzjami powieści, które opisują bohatera jako "mizogina, który kocha kobiety", ani też z autorem, który w wywiadzie określił Chrosiwalandisa jako dobrego człowieka o dziecięcej naiwności. Chrisowalandis z pewnością nie kocha kobiet (trudno chyba nazwać regularne wizyty u prostytutek działaniem wywoływanym miłością), ani też nikogo innego. Z pewnością nie kocha również Boga, wiarę bowiem traktuje dość wybiórczo, a służy mu ona jako uzasadnienie swojej moralnej wyższości nad innymi. Mimo tej wyższości manifestującej się jako pogarda dla kobiet (z biegiem czasu także i sióstr) i cudzoziemców - a może raczej dzięki niej -  wiemy, że Chrisowalandis z pewnością nie kocha również siebie. Jego strumień świadomości to podejmowane raz za razem desperackie próby udowodnienia sobie samemu, że jego życie (i on sam) ma jednak jakąś wartość. Że to, co zdarzyło się w nim złego, nie jest jego winą, ale złych ludzi, którzy go otaczają - kulminacyjnym punktem jest ostatnia scena.

Największą siłą tej powieści jest jej realizm, a co za nim idzie ambiwalencja uczuć, jakie wzbudza w czytelniku. Praktycznie z każdym zdaniem wypowiadanym przez Chrisowalandisa przypominałam sobie historie znajomych mi ludzi, opinie z komentarzy w Internecie, zasłyszane wypowiedzi. Ile na świecie jest takich Chrisowalandisów, którzy - zmagając się z własnym nieszczęściem i nie mogąc wyjść z jego pułapki - mniej lub bardziej słusznie obwiniają o to swoją rodzinę, znajomych, partnerów i partnerki, współpracowników i współpracownice? Czy jest dla nich jeszcze szansa na zmianę? Bohater wzbudza wiele sprzecznych emocji: niechęć, współczucie politowanie, żal. Czytelnik sam musi zdecydować, którym uczuciem go obdarzy i w którą opowieść uwierzy.

Zobacz wszystkie recenzje użytkownika aleksandra.wen

Liczba wyświetleń: 53


Tagi książki (7)

przejdź na stronę książki


Skomentuj recenzję, czy masz coś do dodania?
Komentarze (0)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


Ostatnie patronaty
Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

Przy-Kawie-Z-Ksiazka - 1907 ptk.
Agata - 1738 ptk.
dona - 1019 ptk.
aleksandra.wen - 537 ptk.
rogue-666 - 383 ptk.

zobacz pełny ranking

23314 książek
nasz cel: 30 000, do dodania pozostało 6686

2818 adaptacji
nasz cel: 3 000, do dodania pozostało 182

3705 autorów ze zdjęciami
nasz cel: 4 000, do dodania pozostało 295

Losowy cytat

"Jesteś odpowiedzią na każdą modlitwę, jaką zanosiłem. Jesteś pieśnią, marzeniem i szeptem. Sam nie pojmuję, jakim cudem tyle czasu bez ciebie wytrzymałem."


Nicholas Sparks

Pamiętnik
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2017 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt