Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close
25 kwietnia 2019

Recenzja książki
Uczeń Nekromanty Tom I: Plaga

E. Raj

Oficjalna recenzja zespołu BookHunter.pl

8.5
średnia ocena
10
ocena recenzenta

Autor recenzji

Uczeń Nekromanty Tom I: Plaga - Recenzja:

Uczeń Nekromanty, Mistrz Fantastyki

Kiedy pan listonosz przyniósł mi to wielkie ciężkie tomiszcze, modliłem się, żeby książka okazała się chociaż znośna, bo na rewelację w ogóle nie liczyłem. Spacerując po znanych księgarniach, staram się raczej już nie chwytać za fantastykę (chociaż jest to jeden z moich ulubionych gatunków). Mam zwyczajnie dość czytania w każdej pozycji o jednym i tym samym. „Budzi się Pan Ciemności…”, „Losy (tu jakaś wymyślna nazwa krainy) są zagrożone gdy Czarny Król wraca po swoje…” bla bla bla. Można odnieść wrażenie, że wszystko to jest pisane na jedno kopyto z ewentualną zmianą nazw lokacji oraz imion bohaterów. Zazwyczaj główny protagonista to dziecko obdarzone cudowną mocą, które w pierwszych rozdziałach jeszcze nie do końca zdaje sobie z tego sprawę, ale na końcu pokonuje tego „złego” jako ten „wybrany”. Spójrzmy na opis książki, którą przytachał pan listonosz:

„Młody chłopak, naznaczony od narodzin przerażającym piętnem, zostaje wzięty pod opiekę mrocznego maga. Mistrz nekromancji, szkoli go w sztuce władzy nad nieumarłymi. Nie wie jednak, co drzemie w duszy niepokornego ucznia, obdarzonego potężną, zakazaną magią. Już w krótce jego szokująca tajemnica wstrząśnie posadami świata”

A nie mówiłem…?

Znany ostatnimi czasy gdański ksiądz mógł się wstrzymać z tym ogniskiem do czasu premiery Ucznia Nekromanty. Na autora czegoś tak złego, demoralizującego, odczłowieczającego, krzywiącego nasze moralne kręgosłupy i satanistycznego wylałby pewnie hektolitry benzyny, paląc go w wielkim ogniu wraz z tym przebrzydłym ustrojstwem. Ja natomiast na absolutną i niespodziewaną euforię nie musiałem długo czekać. Kiedy z obawą przed wiecznym potępieniem przeczytałem pierwsze parę stron odniosłem wrażenie, że książka zapowiada się nie tyle znośnie, co po prostu epicko! Przebrnąłem przez kilkadziesiąt pozycji literaturowych z gatunku fantastyki. Poznałem niezliczoną ilość krain, bohaterów, wydarzeń odciskających w mojej i tak już wybujałej wyobraźni piętno słabiej lub mocniej. Czegoś takiego jak Plaga – tom pierwszy Ucznia Nekromanty nie czytałem jednak nigdy. I nawet ciężko mi to określić bo jeśli miałbym umiejscowić wszystkie do tej pory przeczytane pozycje w pionowej skali, to autor tej książki fruwałby gdzieś w kosmosie razem z szanownym Panem Tolkienem (spoczywaj w pokoju Mistrzu!). Warto wspomnieć, że twórca tej niesamowitości jest naszym debiutującym rodakiem, a szukając czegoś więcej na ten temat dokopałem się do informacji, że jest również kobietą.

Norgal to wspomniany wyżej chłopiec, kształcony przez mistrza Rothgara w profesji nekromanty. Kim jest nekromanta? To taki jegomość, który posiadł wiedzę na temat sztuki władzy nad nieumarłymi. Może np przywrócić do życia ofiarę, żeby dowiedzieć się wszystkiego na temat mordercy. Nekromancja jednak przez obu panów jest wykorzystywana do… nieco innych celów, a młodszy z nich oprócz niej zdobywa doświadczenie również w innych sferach, pobierając indywidualne nauki w Akademii Magii. Akcja książki rozgrywa się kilka lat po Rewolucji Światłości. Zarówno Pan Ciemności jak i Pan Światłości mają swoich zwolenników mniej lub bardziej zagorzałych i jak się nie trudno domyślić wskutek odmiennych poglądów, trzy wielkie krainy (Syllon, Velenzja oraz Hezryn) toczą między sobą nieustanne walki. Swoje pięć groszy, jakby i tak nie było już wystarczająco ciasno wtrąca tu jeszcze tytułowa Plaga. Mimo iż podłoże religijne stanowi tu trzon, od którego odgałęziają się setki małych wątków, to właśnie one zasługują na wnikliwe rozpatrzenie i ciekawią o wiele wiele bardziej.  

E. Raj stworzył (stworzyła?) świat, który na pierwszy rzut oka kojarzy mi się z typowym RPGiem (gratka dla graczy). Dlaczego?
Zwiedzając lokacje, które rozrysowane zostały przez autora (autorkę?) na mapie po wewnętrznej stronie okładki, możemy spotkać standardowe rasy: elfów, ludzi, orków, krasnoludów itp. Autor (autorka?) postarał(a) się również o stworzenie całkiem nowych. Dylfy i Kendry to skarłowaciałe nieco brzydsze krzyżówki elfów i goblinów, a paveyowie – humanoidalna rasa zamieszkująca krasowe jaskinie w Syllonie. Przedstawiciele każdej z ras mogą kształcić się w kilku rodzajach magii, zależnie od predyspozycji i chęci. Mają do wyboru m. in. Magię chaosu, telepatię, nekromancję, alchemię, czy magiczne rzemiosło. Mnogość postaci i powiązań między nimi może stanowić lekką trudność w zrozumieniu toczących się wydarzeń, moim zdaniem jednak dialogi pomiędzy tymi teoretycznie pobocznymi (jak się okazuje w trakcie czytania mało jest takich) oraz historie ich dotyczące są kwintesencją nie tyle wieńczącą dzieło, ile towarzyszącą przez całe blisko 1000 stron. Dlatego też Uczeń Nekromanty to taki mix oryginalnej fabuły (tej z Mistrzem Rothgarem oraz Norgalem szukającym swojego miejsca na świecie) ze spin-offem, w którym dowiadujemy się o naprawdę wielu rzeczach z perspektywy innych osób.

Każdy rozdział poprzedzony jest notką pochodzącą z literatury, listów bądź pieśni osobników zamieszkujących cały fantastyczny świat. Mamy tu zatem Wierszowidła, fragmenty bajek o smokach, gnomach, skrawki poezji bardów, listy ważnych osobistości, a także notki żywcem wyjęte z akademickich podręczników. Dzięki temu zabiegowi zdałem sobie sprawę jak wielka jest rzeczywistość skonstruowana przez autora i jak bardzo chciałbym ją poznać w całości. To jest poprostu przemiodne, co tu dużo mówić...

Każda z postaci jest opisana w szczegółowy sposób. Nie znajdziemy tu jednej obszernej notatki na temat Rothgara, Norgala, czy kilkudziesięciu innych. Wygląd zewnętrzny każdej z nich, powódki działań, charaktery, osobowości i zachowania podczas wielu wydarzeń są rozsmarowane na całości książki i w miły dla oka sposób porcjowane. Bywa tak, że niektóre z nich przedstawia nam narrator, a obraz innych musimy sobie stworzyć sami, sugerując się obfitymi dialogami.

W książce nie znajdziemy raczej humoru. Jeśli jakieś jego skrawki pojawiają się na stronach to jest to humor czarny, a całe dzieło można śmiało zaklasyfikować jako mroczną, fantastykę. Plugastwa, łajdactwa, brutalne zbrodnie i intrygi są tu na porządku dziennym, a z postaciami trudno się utożsamiać. Mimo wszystko jednak właśnie to stanowi wartość tej książki. Każdy z bohaterów z początku prawy i uczciwy może okazać się fałszywy na swój sposób. Zaczynając przygodę z Uczniem Nekromanty należy więc jako myśl przewodnią obrać sobie: „Nie ufaj nikomu”.

Uczeń Nekromanty - Plaga to obowiązkowa pozycja dla fanów książek Tolkiena, Salvatore, Canavan. Pomimo obszerności, nie odczuwa się zmęczenia podczas czytania, a strony same przewracają się w szalonym tempie. Mi pozostaje czekać na potwierdzony drugi tom i liczyć na równie obszerną jego treść. A wszystkich nerdów, geeków, nolife’ów zarywających nocki na WoWie, Guild Wars, zaczytanych w Harrym Potterze, czy Trylogii Mrocznego Elfa zachęcam do sięgnięcia po pierwszy tom serii i serdecznie polecam!

Zobacz wszystkie recenzje użytkownika Majkson

Liczba wyświetleń: 437


Tagi książki (19)

przejdź na stronę książki


Skomentuj recenzję, czy masz coś do dodania?
Komentarze (4)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


2019-07-31 12:54

Świetna książka, wreszcie pojawiła się pisarka, która podjęła arcyciekawy wątek nekromancji i ożywiania zmarłych. Z informacji na blogach wynika ze w połowie przyszłego roku będzie drugi tom. Czekam z niecierpliwością.

2019-07-23 20:08

Dość dobra, ale opisy za długie, usypiają wręcz. Usunąć połowę opisów i będzie lepszy odbiór.

2019-07-15 20:11

Książka gruba, ale warto przeczytać. Dobrze rozbudowany przedstawiony świat. Ogólnie jest mrocznie, więc jak ktoś lubi takie klimaty to pozycja ta jest dla niego.

2019-05-15 18:30

interesujące, może zakupię

Ostatnie patronaty
Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

NovaeRes - 750 ptk.
fprefect - 730 ptk.
Vemona - 503 ptk.
MrocznaCzytacz - 453 ptk.
mkcelinska - 425 ptk.

zobacz pełny ranking

25315 książek
nasz cel: 30 000, do dodania pozostało 4685

2896 adaptacji
nasz cel: 3 000, do dodania pozostało 104

3932 autorów ze zdjęciami
nasz cel: 4 000, do dodania pozostało 68

Losowy cytat

"Ruby Gillis ciągle powtarza, że jak mężczyzna stara się o względy jakiejś kobiety, to musi zgadzać się z jej matką w kwestii religii, a z ojcem w sprawach polityki."


Lucy Maud Montgomery

Ania z Avonlea
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2017 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt