Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close
7 lipca 2015

Recenzja książki
Muzy Młodej Polski. Życie i świat Marii, Zofii i Elizy Pareńskich

Monika Śliwińska

Oficjalna recenzja zespołu BookHunter.pl

8.5
średnia ocena
8
ocena recenzenta

Autor recenzji

Muzy Młodej Polski. Życie i świat Marii, Zofii i Elizy Pareńskich - Recenzja:

Wskrzeszona epoka

Młoda Polska, „Wesele”, Wyspiański – wielu osobom może kojarzyć się tylko z lekcjami języka polskiego w szkole średniej, bardziej lub mniej lubianymi, w zależności od zamiłowań. Większość raczej wie, że w dramacie miały swoje odzwierciedlenie osoby z realnego świata, jednak mało kto wnikał w barwne historie ludzkie, a czasem i skandale towarzyskie, jakie się za tym kryły. Życie (występujących w „Weselu”) Maryny, Zofii i Lizki Pareńskich stanowi główną oś „Muz Młodej Polski”, książki autorstwa Moniki Śliwińskiej, redaktorki strony internetowej poświęconej Tadeuszowi Żeleńskiemu. Książka jest rozwinięciem zainteresowań pani Moniki tym okresem. Pasję można dostrzec już na pierwszy rzut oka – wnikliwość, dbałość o szczegóły, doskonały obraz epoki są zapewne wynikiem długich badań, zbierania materiałów i poświęcenia. Jednak dużym uproszczeniem byłoby mówić, że w tym biograficzno – historycznym dziele opisane jest wyłącznie życie trzech sióstr Pareńskich. Swoje osobne rozdziały ma cała rzesza artystów, literatów, naukowców i zwykłych ludzi, których życie powiązane było w jakiś sposób z domem Pareńskich: Tadeusz Boy – Żeleński, Witkacy, Stanisław Wyspiański, Edward Leszczyński i wiele innych.

Ramy czasowe „Muz Młodej Polski” biorą początek w XIX wieku, gdzie autorka opisuje między innymi wcześniejsze lata Stanisława Pareńskiego, ojca trzech sióstr, i sięgają do lat pięćdziesiątych XX wieku, do śmierci ostatniej z nich, Zofii. Na życie przedstawionych osób duży wpływ miała burzliwa historia XX wieku, którą pani Śliwińska umiejętnie wplata w opowieść. Można bez cienia przesady powiedzieć, że autorka wskrzesza epokę. Dawno zapomniane lub przekształcone miejsca znów tętnią życiem, a w odwiedzanej dziś przez krakowian i przyjezdnych Jamie Michalikowej ponownie można wziąć udział w popisach literackich czy zobaczyć występy kabaretu Zielony Balonik. Opowieść jest wzbogacona dużą ilością zdjęć i reprodukcji obrazów, głównie Wyspiańskiego – bowiem czytelnik wprowadzony jest także za kulisy powstania jego najpiękniejszych obrazów, do których pozowały siostry Pareńskie.

Książka powinna zainteresować nie tylko fascynatów epoki i zapaleńców zgłębiających życiorysy ówczesnej elity intelektualnej i osób z nią powiązanych czy niuanse tamtejszych salonów. Mnie, osobę interesującą się historią, ale jednak trochę stroniącą od wgłębiania się w listy, pamiętniki i szczegółowe dzieje rodzinne, „Muzy Młodej Polski” bardzo zainteresowały. Od razu jednak powiem, że nie jest to lektura należąca do tych, które czyta się jednym tchem. Dość długo przez nią brnęłam, wielokrotnie odkładając na dłuższy lub krótszy czas, w międzyczasie czytając inne książki (co mi się raczej rzadko zdarza). Nie dlatego, że jest napisana trudnym językiem czy dlatego, że jest nudna – wręcz przeciwnie, język jest bardzo przystępny (co nie znaczy, że prosty), a historie nad wyraz barwne i interesujące. Czytelnik jest często zasypywany szczegółowymi informacjami i nazwiskami, które trudno spamiętać i nad czym nieraz trzeba się bardzo skupić, wracać do spisu nazwisk, poprzednich rozdziałów. Niekiedy mnogość szczegółów, dokładne cytowanie listów, pamiętników może męczyć, jeżeli celem czytelnika nie jest tak drobiazgowe poznanie życia i wzajemnych relacji między bohaterami. Nie trzeba jednak próbować wszystkiego zapamiętać i zanadto się wgłębiać. Autorka chciała przekazać jak najwięcej, bo jako opracowanie historyczne i biograficzne, „Muzy Młodej Polski” obiektywnie są po prostu rewelacyjne. Pani Monika wykonała tytaniczną pracę, gromadząc informacje o tylu osobach, odwiedzając przeróżne miejsca i ludzi, odkrywając zapomniane źródła - i za to należą jej się ukłony. Sztuką było połączyć to wszystko w spójną, uporządkowaną całość i zrobić z tego książkę, którą, pomijając już przytoczone przeze mnie małe zastrzeżenia, po prostu dobrze się czyta, a czytelnik w jakiś sposób wiąże się z bohaterami, przedstawionymi jako osoby z krwi i kości. W opowieści zaprezentowane są nie tylko suche fakty z ich życia, ale również słabości, chwile zwątpienia, problemy, emocje, radości, tragedie. Tadeusz Żeleński, Witkacy, Stanisław Wyspiański, Kazimierz Przerwa-Tetmajer czy Adam Asnyk już nie są samymi nazwiskami, które trzeba znać, bo trzeba i którymi nauczyciele szczuli biednych uczniów w latach szkolnych. Oni, jak i cała masa innych osób przedstawionych w książce, byli ludźmi takimi jak my i pani Monice Śliwińskiej udało się ich w ten sposób przedstawić. Nie są już tylko płaskimi wspomnieniami minionej epoki.  Ponadto, dzięki barwnym opisom, panoramie artystycznego życia, można dobrze poczuć klimat tamtych lat, a także dowiedzieć się także nieco o miastach, w których żyli bohaterowie – jak Kraków, Warszawa, Lwów. Dla mnie, jako mieszkanki Krakowa, było nie lada ciekawostką dowiedzieć się, kto gdzie mieszkał i co znajdowało się na ulicach, którymi niemal codziennie przechodzę. Gorąco polecam.

Anna Wrona, bookhunter.pl

 

 

Zobacz wszystkie recenzje użytkownika aniakonda

Liczba wyświetleń: 613


Tagi książki (19)

przejdź na stronę książki


Skomentuj recenzję, czy masz coś do dodania?
Komentarze (0)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


Ostatnie patronaty
Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

rogue-666 - 1969 ptk.
dona - 1566 ptk.
ja.ksiazkoholik93 - 874 ptk.
Rewolwerowiec - 809 ptk.
Magda - 705 ptk.

zobacz pełny ranking

22473 książek
nasz cel: 30 000, do dodania pozostało 7527

2805 adaptacji
nasz cel: 3 000, do dodania pozostało 195

3588 autorów ze zdjęciami
nasz cel: 4 000, do dodania pozostało 412

Losowy cytat

"CIĘŻAR NIE MA TU NIC DO RZECZY. MÓJ WIERZCHOWIEC PRZENOSIŁ ARMIE. PRZENOSIŁ MIASTA. PRZENOSIŁ WSZYSTKIE ISTOTY, KIEDY NADESZŁA ICH GODZINA, oznajmił Śmierć. ALE WAS TRZECH NOSIŁ NIE BĘDZIE.
- Dlaczego nie?
TO KWESTIA SPOJRZENIA NA SPRAWĘ.
- No to nieźle będziemy wyglądać - mruknął z przekąsem Wojna. - Jeden Jeździec i Trzech Pieszych Apokralipsy."


Terry Pratchett

Czarodzicielstwo
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2017 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt