Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close
11 września 2019

Recenzja książki
Rekursja

Blake Crouch

Oficjalna recenzja zespołu BookHunter.pl

9.0
średnia ocena
9
ocena recenzenta

Autor recenzji

Rekursja - Recenzja:

Fotel pełen wspomnień

Co by było gdyby jedna osoba z głów wszystkich innych na całym ziemskim globie usunęła wspomnienia obu wojen światowych? Gdyby twarze, nazwiska oraz działania tyranów, którzy plugawili ziemię swoim bytem zniknęły jak bańka mydlana? Gdyby można było cofnąć nieuniknione, przeżyć milion razy ten sam moment życia lub po razie miliony innych momentów?

Rekursja to książka o podróżach w czasie, ale nie do końca. Powieść z wątkiem zabawy umysłem, jednak nie jestem pewien czy zabawa to poprawne w tym przypadku określenie. Historia ludzi wplątanych w zjawiska tak odległe naszym głowom, a jednocześnie tak bliskie, posiłkując się faktem rozwoju technologii pędzącego z zawrotną prędkością. Rekursja to niewątpliwie science – fiction z krwi i kości. Bardzo ciekawy pomysł. Równie ciekawe zwroty akcji. Zlepek milionów alternatywnych rzeczywistości. I byłoby fajnie, gdyby utrzymywało się to do samego końca. Ale o tym nieco później.

Helena to wybitny naukowiec. Samouk, który jak się uprze, to prędzej czy później dopnie swego. Swoje życie poświęciła jednej ważnej sprawie - budowie fotela, który umożliwiałby mapowanie ludzkich wspomnień do tego stopnia, żeby w każdej następnej chwili życia móc do nich powrócić z siłą równą momentowi, kiedy były przeżywane po raz pierwszy. Kobieta potrzebuje tego wynalazku. Nie dla siebie. Dla chorującej na Alzheimera matki, której umysł z dnia na dzień spowija coraz to większe widmo otępienia.

W dziwny sposób droga młodej pani naukowiec krzyżuje się z drogą Barry’ego – detektywa z Centralnego Wydziału Rabunków nowojorskiej policji. Śledczego poznajemy w momencie negocjacji z kobietą cierpiącą na ZNW, usiłującą skoczyć z jednego z wieżowców. Wspomniany ZNW to Zespół Nieprawdziwych Wspomnień pojawiający się u coraz większej liczby osób. Charakteryzuje się tym, że człowiek nagle zaczyna odczuwać przebłyski z życia, które się nigdy nie wydarzyło. Pamięta jednak każdy najdrobniejszy szczegół tak, jakby wróciła mu pamięć po ciężkiej długiej chorobie trawiącej umysł. Wydaje się logiczne, że ludzie obciążeni w jednej chwili tak wielkim bagażem nie do końca prawdziwych wspomnień reagują impulsywnie. Poddają się, myśląc, że zwariowali i popełniają samobójstwa.

Nie trudno się również domyślić, że tak potężne narzędzie, jak fotel w niewłaściwych rękach potrafi nieźle namieszać. Tak się też z resztą dzieje…

Jeżeli szybki przebieg przez zarys fabuły na pierwszy rzut oka stanowi dla Was pewną barierę uniemożliwiającą łatwy odbiór to… dobrze. Bo jedno, co nasuwa się na myśl jeszcze w trakcie czytania to z pewnością fakt, że książka jest dosyć skomplikowana. Na prosty chłopski rozum można by z niej zrobić połączenie Incepcji, Efektu Motyla, trochę Zakochanego bez pamięci oraz Na skraju jutra. Mamy podróże w czasie, ale są tą raczej wsteczne wycieczki w głąb zakamarków ludzkiego umysłu. Ciało zostaje uśmiercone w zbiorniku deprywacji sensorycznej. Zatem efekt cofania czasu odczuwamy jedynie w naszym mózgu i tej myśli należy się trzymać i nie puszczać podczas wycieczki po lekturze. Zabawa umysłem stanowi tu pałeczkę władzy, przekazywaną z rąk do rąk i w cale zabawą bym jej nie nazwał. Zastąpiłbym to słowo raczej niepożądanym babraniem we wspomnieniach. Z drugiej strony możliwości fotela potrafią zamienić najgorsze piekło, jakim dla niektórych jest życie, w iluzję zbudowaną z naszej pamięci. Jest jednak jeden warunek. Meblem muszą operować odpowiednie ręce.

Podsumowując. Książce daję mocne 9. Za autorską, bardzo przyjemną żonglerkę rzeczywistościami. Byłaby dycha (w końcu to mój ulubiony gatunek) gdyby nie fakt zapędzenia się autora w tzw. kozi róg. Od pewnego momentu w książce czytamy o tym samym od nowa i od nowa. I chociaż nie trudno się domyślić, co autor chciał przez ów zabieg osiągnąć, można odnieść wrażenie, jakby pomysły z jego głowy wyparowały gdzieś na chwilę. Mimo tej ukradkiem wkradającej się do książki monotonii, śmiało polecam lekturę. Wszystko poza tym jest jak najbardziej na plus! Nie pozostaje teraz nic innego jak czekać na odnowienie Rekursji w formie cyfrowej, ponieważ serial bazujący na tej historii jest właśnie przygotowywany przez netflixową platformę.

Zobacz wszystkie recenzje użytkownika Majkson

Liczba wyświetleń: 58


Tagi książki (9)

przejdź na stronę książki


Skomentuj recenzję, czy masz coś do dodania?
Komentarze (0)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


Ostatnie patronaty
Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

NovaeRes - 810 ptk.
Sirroco - 777 ptk.
Mery - 649 ptk.
aleksandra.wen - 588 ptk.
AniaQuokka - 581 ptk.

zobacz pełny ranking

25084 książek
nasz cel: 30 000, do dodania pozostało 4916

2888 adaptacji
nasz cel: 3 000, do dodania pozostało 112

3901 autorów ze zdjęciami
nasz cel: 4 000, do dodania pozostało 99

Losowy cytat

"Zanim otrzepiesz z nóg prochy Krakowa
Pamiętaj - proch ten ucałować."


Mariusz Wollny

Tropem smoka, bajeczny przewodnik po magicznym Krakowie dla dzieci i młodzieży
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2017 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt