Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close

1352 punkty do następnego poziomu 14

Jestem offline

ostatnio online 16 miesiące temu

Wyślij wiadomość


PROFIL

KSIĄŻKI

AUTORZY

PUNKTY

CYTATY

RECENZJE (1)

STATYSTYKI

O mnie

Miasto: Zabrze
W serwisie od: 3 lat, 2 miesięcy,

Zły i brzydki.

Twoje oceny książek Przeczytanych książek: 223 \ Średnia ocen: 6.25

ilość ocenionych książek
oceny książek

Ostatnia aktywność

ocena łatwości czytania Inny świat- 5/10 ( +1 ptk.)
ocena książki Inny świat- 8/10 ( +1 ptk.)
ocena łatwości czytania Pożegnanie z Marią i inne opowiadania- 7/10 ( +1 ptk.)
ocena książki Pożegnanie z Marią i inne opowiadania- 5/10 ( +1 ptk.)
dodanie książki do profilu bez oceny Niemieckie rozliczenia ( +0 ptk.)
ocena łatwości czytania Niemieckie rozliczenia- 7/10 ( +1 ptk.)
edycja tytułu książki Pożegnanie z Marią i inne opowiadania ( +1 ptk.)
ocena książki Mistrz i Małgorzata- 5/10 ( +1 ptk.)
dodanie wydawnictwa HTML. Leksykon kieszonkowy ( +1 ptk.)
dodanie numeru wydania HTML. Leksykon kieszonkowy ( +1 ptk.)
dodanie formy wydania HTML. Leksykon kieszonkowy ( +1 ptk.)
dodanie numeru ISBN HTML. Leksykon kieszonkowy ( +1 ptk.)
dodanie ilości stron HTML. Leksykon kieszonkowy ( +1 ptk.)
dodanie daty wydania HTML. Leksykon kieszonkowy ( +1 ptk.)
dodanie imienia i nazwiska tłumacza HTML. Leksykon kieszonkowy ( +1 ptk.)



Oto co czytasz:


Ulubieni autorzy: (5)





Ulubione książki (9)

zobacz wszystkie





Najchętniej czytani autorzy:



Książki otagowane jako: (2763 dodanych tagów wśród 363 książek)



Shoutbox (wiadomości publiczne)

/1000 wykorzystanych znaków
2015-01-30 15:55

Zgodnie z prośbą fprefecta, został utworzony dział statystyki. Wchodząc na profil dowolnego użytkownika, znajdziecie nowy odnośnik „statystyki” na górze strony (obok wiadomości). Możecie zobaczyć nieco ciekawych informacji o czytelnictwie swoim i innych użytkowników. Zapraszam do komentowania i sugerowania zmian:)

2014-11-21 14:52

Zgodnie z prośbą elfijki, można już edytować cykle literackie i serie wydawnicze. Co ważne, w seriach wydawniczych, można wybrać konkretne wydanie pasujące do serii. Opcja edycji dostępna od 2500 pkt, w katalogu serii/cykli + na stronie książki w dziale cykle/serie. W razie ewentualnych błędów piszcie! A na dniach wprowadzimy wiadomości prywatne (uff nareszcie;)

2014-11-09 18:57

Mała zmiana w cyklach literackich i seriach wydawniczych. Do tej pory wszytko było przypisywane do książek. Od teraz robimy wszystko tak jak należy -> do cykli literackich przypisujemy książki, do serii wydawniczych przypisujemy wydania. Możliwość dodania znajduje się w opcjach edycji książki i edycji wydań (każdego wydania z osobna). Ponieważ w starym trybie, niektóre serie wydawnicze zostały przypisane do złych wydań, szukamy chętnych, którzy pomogą nam to uporządkować. W razie pytań kontakt@bookhunter.pl lub Shoutbox użytkownika Wojtek. Ciao!

2014-10-27 20:24

Jeżeli te książki będzie nadal dodawało 10 osób, to faktycznie trzeba będzie jeszcze poczekać, aż zjawi się tu więcej wiary. Co innego, jeśli tych ludzi będzie 100, wtedy można zacząć myśleć o czymś konkretnym. Pytanie, co jest ważniejsze - bardzo dobra baza książek, czy duża liczba użytkowników. Te punkciki, rangi i inne tego typu bajery to faktycznie ciekawa sprawa. Jeśli to dopracować, to będzie niezły mechanizm napędowy, tak jak np. widoczne nagrody na WP czy możliwość odpicowania swojego profilu na laście.

2014-10-27 17:41

Na last.fm koniecznie wrzuć link, ja też tam dałam - i jako strona, i w sygnaturze ("o mnie") :) Każde inne forum, miejsce będzie super, bardzo dobrze, że też promujesz :D Ja też przyjmowałam różne strategie w dodawaniu książek - klasyka, fantastyka, lektury, wg serii i cykli; tylko wiadomo, że zawsze znajdzie się ktoś, komu czegoś będzie brakować. Teraz działam bardziej "na zewnątrz" i w bazie, ale te najbardziej znane i czytane już mniej więcej mamy i super, że tyle wciąż przybywa. Nie siedzę za bardzo w nowościach, bestsellerach i nie bardzo wiem, co jest teraz na fali - a takie rzeczy jak najbardziej trzeba dodawać, nawet jak są wątpliwej jakości, żeby przyciągnąć użytkowników ("50 twarzy Greya" już ktoś na szczęście dodał, bo ja się nie kwapiłam, hehe :P). Fajnie, że z cytatami jedziesz, ja wcześniej sporo dodawałam, głównie z przeczytanych książek, a w sumie warto ze wszystkich szukać, bo faktycznie zaczynają się powtarzać na głównej. Opisy to już kolejna długa historia;)

2014-10-27 13:57

Pozwoliłam sobie podglądnąć, jakie są nastroje w Waszych shoutboxach :) Co do bazy, macie racje, wielu rzeczy brakuje - ale wszystko idzie w dobrym kierunku, potrzeba po prostu ludzi, bo w parę osób nie jesteśmy w stanie szybko zrobić bazy dajmy na to, 10 000 książek, wśród których każdy znajdzie wszystko, co go interesuje. Akcja promocyjna, o której wspomniałeś, a bardziej pozycjonowanie (fora książkowe, filmowe, ogólnotematyczne itp.) już trwa, zajmuję się tym od jakiegoś czasu. Może jakiś mega efektów wśród ilości użytkowników nie widać, ale podskakuje pozycja w wyszukiwarce;) Jak będzie forum, to będzie łatwiej nam się komunikować i podrzucać pomysły, ale pomyślałam, że jeżeli ktoś z was ma konto na jakichś forach, to możecie wrzucić sobie do sygnatury url i info o BH. A nuż ktoś się zainteresuje i będą kolejne osoby.

2014-10-27 11:20

Zniechęca mnie fakt, że jeśli chcę wrzucić cokolwiek do "przeczytanych", muszę to najpierw dodać. Chyba obrosłam w piórka korzystając z LC. Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie. Żeby tylko nie było tak, że zmiany nie będą w ogóle widoczne i będziemy mieć forum z 5 aktywnymi osobami, bo to mimo wszystko mija się z celem. Ale nie chcę siać defetyzmu, na pewno będzie ok. ;)

2014-10-27 00:44

Odświeża się po jakimś czasie. Baza huntera nie zależy od Twojego komputera. A różnica pomiędzy 400 pikseli a 800 jest znaczna. Jutro ją zobaczysz :)

2014-10-27 00:27

Ale jak będziesz dawał takie okładki to się pogniewamy na siebie. Tu znajdziesz lepsze http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/thorgal

2014-10-26 23:14

Ja się kompletnie nie znam na poezji, nie mogę więc pomóc w tym temacie. Najlepszy jestem z sf okres złotego wieku. Muszę coś zjeść, bo jestem lekko na cyku i zaczynają mi się plątać literki.

2014-10-26 22:52

Bez hura optymizmu, jest jeszcze wiele do dodania. Wydania kuleją, ale poddałem pomysł i jest rozważany. Poezja kuleje, przydałby się jakiś liryk. Klasyka też jest cienka. Literatura dziecięca. O spokoju będzie można mówić przy 15000 woluminów bez wydań.

2014-10-26 22:28

Ja nie podglądam, nie mam czasu i chęci. Ale jak ruszy forum, jak się uda tą strefę wymiany zrobić i będzie to hulać. Porządnie rozwinie się baza książkowa (a hunter dotrzyma słowa). To LC i BL i inne, będą bardzo biedne

2014-10-26 22:07

Jak będzie wreszcie forum, to się ruszy mocniej. A jak zrobią bibliotekę, to się nie odgonią od chętnych. Chcą też zrobić strefę wymiany, gdzie będzie można wymieniać się książkami, to będzie cudo jak się uda.

2014-10-26 21:54

Mam wszystkie ludlumy, większość forbesów i forsythów, to ich wklepie kiedyś tam. Ja wprowadzam tych co są na okładce danego tomu. Najpierw daje scenarzystę ( Thorgal scenariusz: Jean Van Hamme oraz Yves Sente (od tomu 30)), a potem Rosińskiego. Nie gadaj, raven też daje, DDmusic, Nimmo (choć narozrabiał w isbn ostatnio i okładek mu się nie chce szukać), jest nas coraz więcej. Jak tu przyszedłem to było tysiąc tytułów, już jest prawie 4000.

2014-10-26 21:23

Nie przesadzaj, trzy strony książek przybyło odkąd ostatni raz patrzyłem. Ja wprowadzam świat ImCal Jodorowskiego i Moebiusa, Metabaroni za mną, teraz robię technokapłanów, potem incal, wrzuciłem też trylogię nikopola enki bilala. Jak mi się komiksy znudzą, to się wezmę za ludluma albo forbesa, albo do moich staroci SF wrócę.

2014-10-26 21:00

Chyba pomyliłeś adresata z odpowiedzią. Ale co do przycichania, niedziela, zaraz święta i to te mniej radosne, zimno puka w okiennice, a i wypadki losowe (taki mnie dziś spotkał, zamiast wprowadzać to po sor-ach latałem) się zdarzają. Wojtek ostro, ponoć, pracuje nad forum i pw, coś się dzieje, będzie lepiej.

2014-10-25 10:55

Ja zajmę się moim "The best of" na emeryturze. Do tego czasu mam też zamiar zapoznać kilka osób z najważniejszymi dla mnie tytułami, wskazać to co dobre, umożliwić dostęp. To jest tak naprawdę głównym powodem trzymania tego wszystkiego. Tak samo z filmami i muzyką - zbierasz to po coś. ***Podchodzę do tego ostrożnie. Głównie przez wrażenie, że na tej stronie jest w miarę aktywnych jakieś 10 osób z 30. Jakoś tak wszystko ucichło, nie masz takiego wrażenia? Na LC spokój, tu spokój... dziwny zastój się zrobił.

2014-10-23 13:10

Mała zmiana w punktacji, wszyscy dostali brakujące punkty! Dokładnie za dodane okładki. Od teraz za dodaną okładkę do wydania +3pkt, za źródło +1 pkt. Tego nam brakowało uff:)

2014-10-21 14:39

Hello, dodałem możliwość "podmiany" okładek książek w razie pomyłki, znalezienia błędnie dodanej, małego rozmiaru etc. Można podmieniać swoje okładki, a użytkownicy z dorobkiem min 5000 pkt wszystkie + dostają informacje na stronie książki, iż wymaga podmiany. Za podmianę +2pkt, opcję podmiany znajdziecie na liście wydań książki. Czekam na uwagi! Pozdro

2014-10-20 23:51

Znam ten ból, sama musiałam zrezygnować ze świetnego projektu, który był wymarzony i w ogóle "ten jedyny", ponieważ okazało się, że o ile całość wyglądać będzie ładnie, to postoi niezbyt długo. Nie jestem do końca przekonana czy zawalanie każdej wolnej ściany regałami i półkami jest zasadne, chociaż przyznaję, że "bookshelfporn" robi wrażenie. :D Warto pamiętać o odpowiednim ustawieniu książek, wtedy powinno być w porządku. No chyba, że ma się meble z Ikei.

2014-10-18 03:05

Elegancko, musi być całkiem klimatycznie. W ogóle zastosowanie przestrzeni to kolejna rzecz, którą trzeba zawracać sobie głowę, jeśli ma się porządną kolekcję. Pół biedy, jeśli te książki nadal da się gdzieś upchnąć, nie zamieniając przy tym domu w antykwariat. :) No i strzela mnie, kiedy mam to wszystko odkurzać, czyścić i sklejać. To dobra okazja na pozbycie się zbędnych książek, ale co się człowiek nazłości, to jego. ***Mam taki przykry nawyk, że jeśli trzymam w rękach egzemplarz, w którym są zaznaczenia, automatycznie kieruję wzrok najpierw na nie. Kilkukrotnie zdarzyło mi się przez to zepsuć sobie pointę. Czytałam też książki po numerantach, którzy potrafili zdradzać wątki, wyrywać kartki albo zamazywać tekst. Ale… świetną sprawą są wszelkiego rodzaju exlibrisy, podpisy i wymienianie komentarzy za pomocą książki. Spotkałam się też z podpisami czytelników na ostatnich stronach. Esteci pewni by mnie zakrzyczeli, bo wydawałoby się, że to jakieś głupie wymysły, ale to cholernie nadaje książkom charakteru. Na analizowaniu samego pisma, lub dorabianiu sobie do tego wszystkiego historii można spędzić sporo czasu.

2014-10-17 22:36

Dobry pomysł z tym punktowaniem, tego właśnie brakowało na LC, gdzie trzeba opierać się wyłącznie na rekomendacjach innych. W starej wersji był kiedyś taki myk, że przy wyświetlaniu książki od razu pojawiała się informacja, na jakich półkach mają ją inni. Bardzo ułatwiało to szukanie i te cudowne półki mogłyby tu zagościć. Właściwie do szczęście brakuje mi tu półek, forum i ludzi. ;) Wymiany tymczasowe też nie byłyby głupie, chociaż mnie chyba wykończyłaby presja podczas czytania. :D

2014-10-17 22:36

Wracam po chyba 3 dniach i zero zmian. Ludzi też mało, chyba tylko książek jak przybywało, tak przybywa. Nastąpiła jakaś przerwa na złapanie oddechu, czy ja czegoś nie widzę?*** Przezorny zawsze ubezpieczony, chociaż na szczęście nikt mnie nigdy nie oszukał, czy to podczas wymian, kupna czy sprzedaży. Nie przywiązuję się też jakoś specjalnie do książek, nie ruszam tylko tych odziedziczonych, z dedykacjami i ważnych, czytanych wielokrotnie. Reszta bez żalu leci do innych. Postaram się teraz nie zabrzmieć jak nasze ulubienice z forum, ale naprawdę lubię, jak książki spełniają swoją funkcję. Nie są tylko do przeczytania i odłożenia na półkę, tylko faktycznie służą temu, kto w danym momencie się nad nimi pochyla. Są wymacane, podpisane, pełne skreśleń, zaznaczeń i oślich uszu. Świetna sprawa, nawet ceny mniejsze i większe prawdopodobieństwo dorwania się do tytułu.

2014-10-17 20:20

To tragedia, już lepiej jakby ich nie było. Nie wszystko musi być opisane, zwłaszcza jeśli mają być tak opisane.

2014-10-17 19:59

poprawiłem ten błąd z wysyłaniem wiadomości do "bylekogo" w shouboxie, gdyby dalej coś, daj znac:)

2014-10-17 19:58

musisz znaleźć kogoś kim się zaopiekujesz:)

2014-10-15 12:52

koty w kosmosie zawsze na propsie, ale brody są spoko, więc nie wiem :<

2014-10-13 21:42

Kiedyś chyba tak było. Do biblioteki szło się pracować dlatego, że lubiło się czytać. Teraz ludzie po kierunkowych studiach nie mogą się tam zaczepić. Świetne czasy. Strasznie mi się to kłóci z polityką tych wielkich księgarni (?), gdzie naprawdę często trzeba się natrudzić, żeby dogadać się z obsługą. Nie będę nawet opisywać tego, jak wielkim problemem dla kilku sprzedawców było wklepanie do komputera tytułu "Moby Dick". Za antykwariatami nie przepadam, głównie ze względu na wszechobecny bajzel i zdawanie się na łaskę sprzedawcy. Chyba obrosłam w piórka przez Empik i Allegro. ;) Aha, nie wiem czy próbowałeś, ale wymiany na LC funkcjonują dosyć konkretnie. Fajne byłoby stworzenie czegoś takiego tutaj, ale z oficjalnymi informacjami o uczciwości i rzetelności użytkownika na jego profilu. Były takie pomysły na LC już ze 2 lata temu, ale oczywiście administracja się wypięła, "bo to problem" itd. A przyciągnęłoby to tylu ludzi... Ehh, marzenie ściętej głowy.

2014-10-09 04:42

Owszem, ale chodzi o to, żeby przyciągnąć uwagę odbiorcy i doprowadzić do tego, żeby książkę kupił, a nie kupił i wkurwił się po uświadomieniu sobie co trzyma w rękach. Takie działania podchodzą pod czarny PR, a robi się wokół tego otoczkę cudownie przemyślanej strategii marketingowej. To jest czysta paranoja. Jeszcze kilka lat temu do głowy by mi nie przyszło, że mogę się w taki sposób naciąć, bo jeżeli na okładce widniało "Christie", to była to książka Agathy, nie pisanina Kowalskiej "a'la Christie". Wspomniałeś o Matrasie... podobno góruje nad Empikiem w wielu kwestiach a nigdy nie udało mi się dorwać z obsługi kogoś, kto miałby jakąkolwiek wiedzę o czymś więcej niż nowości i klasyka. W Twojej okolicy też tak jest, czy tylko Katowice mogą poszczycić się tak barwnymi ludźmi?

2014-10-08 21:09

Danielle Steel też trochę fanek zdobyła, ale żeby brać tę pisaninę na poważnie? :) Widziałam, to jechanie po najmniejszej linii oporu i jest o tyle ryzykowne, że jest duże prawdopodobieństwo do zniechęcenia potencjalnych nabywców. Nie wyobrażam sobie siebie w sytuacji, kiedy po zakupie książki dostrzegam taką niespodziankę. :D *** Może masz rację, chociaż trudno mi uwierzyć w to, że kogoś może zaintrygować czyjś pseudonim. Bo te książki kupuje się albo z niewiedzy, albo z pełną świadomością.

2014-10-08 17:58

"Alchemik" wybroniony przez czas? Pseudonimy to faktycznie średni sposób na podgrzanie atmosfery wokół siebie/najnowszej książki. Pomijam już fakt wprowadzania czytelników w błąd, co osobiście uważam za czyste chamstwo, ale w przypadku Rowling czy Kinga, tj. ludzi na szczycie, którzy choćby chcieli to pewnie nie mogliby wydać czegoś "na spokojnie", mija się to kompletnie z celem. U Kinga jest to rozpowszechnione na takim poziomie bezczelności, że na okładce zaraz pod pseudonimem, w niewiele mniejszym nawiasie widnieje jego prawdziwe nazwisko. Ale o "nowej" Rowling wypowiem się po lekturze "Kukułki". Bardzo możliwe, że te wszystkie książki są pisane po to, żeby utrzymywać się w niegasnącym blasku do momentu powrotu z kolejnym Potterem. Wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują.

2014-10-08 00:43

Co zatem pozostaje? Omijać wszystko co znane/lubiane i skazywać się na wysłuchiwanie opinii znajomych, nie mając pojęcia o czym w ogóle mówią? Co z tego, że człowiek naczyta się wspaniałych książek, o których słyszeli tylko pasjonaci danej dziedziny, skoro jest bardzo mała szansa, że uda się z kimś o tym podyskutować? Trzeba zachować umiar.

2014-10-08 00:39

Ciężko byłoby rozmawiać o literaturze tylko na podstawie znajomości pojedynczych cytatów czy powszechnej opinii autora/dzieła. Nawet taki Coelho jest po prostu nie do ogarnięcia bez przebrnięcia przez "Alchemika", bo poziom jego rozważań musi być podparty jakąś historią, choćby najbanalniejszą ale jednak. Cytaty krążące po fb i prześmiewcze memy to jednak nie jest to. To samo z Kingiem, chociaż zestawianie go z Coelho można potraktować jako nadużycie, ale ok. Nie wystarczy przeczytać jednej kingowskiej pozycji, nawet dwóch czy trzech. Trzeba spojrzeć na twórczość tego człowieka po zachwycie i zawodzie nad jego książkami - wtedy może to być miarodajne. Rowling? Ma dobre pióro i moim zdaniem nie powinno się jej jeszcze skreślać. Nie za bardzo rozumiem też, jak stopień popularności nazwiska ma się do stosunku do samych książek? Wracając do tematu - jeśli ktoś w ogóle czyta, to na 90% jest to literatura popularna.

2014-10-07 15:12

Zastanawia mnie na ile to wszystko jest ze sobą powiązane, bo nie wydaje mi się, żeby powszechny dostęp do technologii miał jakiś wpływ na to, że dorośli ludzie nie wiedzą ile boków ma trójkąt, albo, że Europa to jednak nie kraj (https://www.youtube.com/watch?v=Cey35bBWXls).

2014-10-07 15:12

Wiele razy zdarzało mi się bez specjalnego wysiłku połknąć kilka książek dziennie, ale najczęściej nie były to pozycje, niewymagające ode mnie specjalnego zaangażowania, np. Pawilkowska. Inna sprawa to kryminały, bo raz, że np. o takie „Millenium” była u mnie w domu mała wojna i osoba, która się dorwała do książki dostawała 2 dni na przeczytanie 640 stron. Dwa, dobra intryga potrafi sprawić, że zagina się czasoprzestrzeń i nagle orientujesz się, że jest dzień/ostatni rozdział etc. Zdarza mi się czytać stosunkowo cienką książkę przez kilka tygodni, ale na to składa się masa czynników – tematyka, chęci, czas i milion innych, mniej lub bardziej ważnych aspektów. Tak czy siak, moim rekordem jest „Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa”. W okolicach grudnia wybije rok, jak podczytuję tę knigę i nadal jestem gdzieś w 1/3. *** Przy tego typu tematach zawsze mam oczami Amerykanów. I nie chodzi tu już nawet o stopień powierzenia własnego życia technice, ale o poziom intelektualny.

2014-10-07 15:09

Rowling nieśmiertelność zapewnioną od dawna, teraz chyba walczy z łatką pisarki dla dzieci/młodzieży. „Trafny…” był strasznie słaby, chociaż znam kilka osób o dobrym guście czytelniczym, które z lektury były bardzo zadowolone. Teraz nieświadomie wpakowałam się w dwie trylogie, bo w moim domu wylądowały „Wołanie kukułki” (dam szansę) i „Pan Mercedes”. King jest wyjątkowo nierównym pisarzem, co potwierdza ostatnia książka, ale to kolejny przykład jechania na nazwisku. Czy to źle? Myślę, że nie. Zdarzają mu się jeszcze dobre książki, z Rowling pewnie będzie podobnie. Wolę to, niż bycie 789975543 osobą, która nabija kabzę potomkom sław. Ilość przeczytanych książek to bardzo śliski temat i łatwo wyciągnąć pochopne wnioski z kilku cyferek (swoją drogą, jestem ciekawa nowej funkcjonalności, jaką mają być statystyki przeczytanych).

2014-10-07 15:08

Wszystko pięknie, ale nie można wiecznie czytać książek, o których słyszał każdy. To samo z autorami – ileż można? Trzeba dawać szanse nowym, innym i nieznanym. Polska literatura współczesna to niby Kuczok, Pilch, Twardoch, Masłowska itd. Bzdura! Jest mnóstwo pisarzy, których się nie promuje lub dopiero zaczynają o nich mówić. Jak w takim przypadku sprawdzić, czy w Polsce jest ktoś godny uwagi? Można szukać na własną rękę albo zaufać wydawnictwom. Efekty zawsze będą różne, dobór literatury to w ogóle jest przecież jedna wielka loteria, a co za tym idzie spora liczba zmarnowanych godzin. Kilkanaście już razy usłyszałam, że „każda książka jest wartościowa i ma coś do zaoferowania czytelnikowi”. Śmiać mi się chce na myśl, że jacyś biedni ludzie mordują się z jakimś strasznym bublem tylko po to, żeby go skończyć i na siłę wymyślić sobie, co też ta książka im dała.

2014-10-06 22:32

Prawda jest taka, że jeśli ma się głowę na karku, to fajną pracę znajdzie się po każdym kierunku. Jeśli nie jest się zaradnym, to można mieć w kieszeni tytuł inżyniera i siedzieć na bezrobociu. Przekonanie, że są kierunki, których ukończenie skutkuje zatrudnieniem w każdej firmie albo odwrotnie – smażeniem frytek przez 8h jest śmieszne. Nie trzeba być geniuszem żeby wiedzieć, że nie ma gotowej recepty na wszystko. *** Czytam w wolnym czasie i tylko wtedy, kiedy najdzie mnie ochota. Daleko mi do profilu czytelnika, który pewnie znasz z LC. Ta liczba jest chyba spowodowana tym, że czytam szybko i wiecznie jest mi mało. ;) W tym roku jest u mnie tragicznie z czasem, stąd spadek formy.

2014-10-06 22:32

Zgadza się, natomiast wszystko zależy od kondycji współczesnej nauki. Początek i koniec życia to akurat kwestie do wyjaśnienia, w których można precyzyjnie określić co i dlaczego się dzieje. Tylko znowu… co zrobić z opowieściami ludzi, którzy twierdzą, że przeżyli własną śmierć? Jak nauka poradzi sobie z jednostkami, twierdzącymi, że były opętane? W jaki sposób do tego podejść i czy w ogóle jest to warte zachodu? Nie wydaje mi się też, żeby pamięć obecnie odgrywała jakąś ważną rolę. Żyjemy w takich czasach, że pewne predyspozycje i waga wypracowania umiejętności, które kiedyś były niezbędne do życia, obecnie (bardzo powoli) przestają mieć znaczenie. Pierwszy przykład z brzegu – ilu nastolatków potrafi posługiwać się mapą? :)Ślepe zawierzenie technice nie może skończyć się dobrze: https://www.youtube.com/watch?v=ohcwksrvDOg

2014-10-06 14:40

Dodałem powiadomienia, gdy pojawi się nowa wiadomość w shoutboxie. Prosze zgłaszać, jeśli coś będzie nie tak:)

2014-10-05 20:47

Głównie gra się na nosie ludziom prezentującym ten oryginalny pogląd i kończy się tak samo jak ludzie po wszystkich filologiach, historii, pedagogice, antropologii, psychologii i wszystkich innych (humanistycznych lub nie) kierunkach. Pracuje się, robiąc w miarę możliwości to, co się lubi i do czego ma się kwalifikacje. *** Trzeba zacząć od określenia granic. Albo od wydedukowania, czy w ogóle można to zrobić, na ile jest to zasadne etc. Jeśli nawet nie da się zrozumieć natury całości, należy zadać pytanie, czy w ogóle miałoby to jakąś celowość. Jaki miałby być w tym sens, oprócz zwykłej, ludzkiej tendencji do poznawania i określania wszystkiego co się nawinie? Poza tym, dlaczego umysł miałby nie być przystosowany do określenia kwestii, o których wspomniałeś? Duchowość, medycyna, cały absolut związany z zżyciem – to nic innego jak jego wytwory. Przyszłość człowieka… o jakim podobieństwie lub jego braku mówisz? Fizyczne nie podlega dyskusjom, ale mentalne? Polemizowałabym. Zgodzę się co do języka, ale w tym przypadku można tylko rozłożyć ręce.

2014-10-05 16:23

„Człowiek jest w tym świecie tylko częścią tego wielkiego morza/płynu/fluidu i nie jest w stanie zrozumieć całości skoro jest jedynie jej składową”. Jest w tym sens, spójrz na jakim etapie rozwoju jest ludzkość – dziś jest to „tylko” skala galaktyczna, więc co będzie za X lat? Teraz pytanie, czy jesteśmy śladowymi, nic nie znaczącymi organizmami na Ziemi i wokół tego powinny toczyć się nasze rozważania, czy to Ziemia jest częścią składową tego, czego jeszcze nie ogarniamy rozumem? Czy „świat” to tak dobrze znana nam planeta, czy ten procent kosmosu, jaki na razie udało nam się poznać?

2014-10-05 16:22

Ależ mi przysłodziłeś! Bardzo mi miło, kłania się kulturoznawca. ;) Jest bardzo ciężko z porządną literaturą nt snów, albo ja po prostu nie potrafię znaleźć książki popularnonaukowej, a nie zbioru przemyśleń o snach, reinkarnacji, medytacji i samospełnieniu. Udało mi się dorwać dwie, w kolejce czeka kilka, które wyglądają w miarę obiecująco. Jeśli chcesz, podeślę Ci tytuły na LC, albo po prostu dodam je tutaj w wolnej chwili.

2014-10-05 14:24

Cześć! Fajnie tu,trochę minie czasu aż to ogarnę,nie mam pojęcia jak wpisać opinię:czy koniecznie musi być tytuł i w które pole wpisać całość?Sorry,za takie proste pytanie,ale jak możesz,to napisz pozdrawiam

2014-10-05 02:48

Zmiana mojego avatara wyjdzie nam dobrze na psychikę chyba. Dobre na chwilę to było.

2014-10-05 01:48

Co do snów… stany dysocjacyjne to dla mnie jeszcze (i pewnie tak pozostanie) zbyt duży poziom abstrakcji. Niemniej, temat jest cholernie interesujący i wg mnie niesłusznie spychany na boczny tor przez wszystko wiedzące głowy akademickie, pławiące się we własnej chwale sprzed półwiecza. Paraliż senny, NDE czy nawet sama psychologia i parapsychologia snów to kwestie, nad którymi wypadałoby się jak najszybciej pochylić. Świadome śnienie, prorocze sny etc. to z kolei niewykorzystane możliwości. Coś, co przewróciłoby nasz świat do góry nogami, ale na co jako gatunek jesteśmy po prostu za głupi.

2014-10-05 01:45

Pozwól, że odpuszczę sobie argumentację podpieraną nazwiskami, które są powtarzane do znudzenia chyba na każdym możliwym kierunku studiów. Odniosę się do Twojej koncepcji. Iluzja zrozumienia, czy pozorna stałość? Wynikowa umowy zawartej między nieokreśloną liczbą osób, w nieznanym czasie, dotycząca zjawisk, rzeczy czy koncepcji, które nawet niekoniecznie istnieją. Np. czas, o którym każdy ma pojęcie, potrafi go w większym lub mniejszym stopniu okiełznać, posłużyć się nim i w jego rytmie żyć. Pewnym jest, że gdyby pojęcie czasu i posługiwanie się nim wyglądało obecnie inaczej, to świat funkcjonowałby w tak totalnie innym rytmie i formie, że można w tej kwestii popuścić wodzę fantazji, bo możliwości jest ogrom i żadna z nich nie byłaby nawet zbliżona do obecnej formy, w jakiej żyjemy. Stałość w prosty sposób przestaje mieć sens. Można oczywiście ugryźć to z wielu innych stron, odnosząc się chociażby do kwestii kulturowych, konkretnych paradygmatów, ich wpływu na życie jednostki i zniewolenia, jakie gwarantuje każdemu człowiekowi. O ironio, nawet biocentryzm będzie inaczej pojmowany w różnych kręgach kulturowych.

2014-10-04 20:14

Co do snu jednostki, to jest to chyba coś z filozofii Jogi, tj. „świat jest taki, jakim wydaje ci się, że jest”? Nie pamiętam najważniejszych nazwisk, ale bardzo podoba mi się teoria mówiąca o tym, że całe życie na Ziemi jest po prostu swego rodzaju eksperymentem, bazą doświadczalną dla innej, Wyższej Inteligencji. Coś a’la „Truman Show”. Im więcej książek popularnonaukowych mam za sobą, tym więcej dostrzegam w tym sensu, ale na poziomie czysto poznawczym, jakakolwiek otoczka wydaje mi się zbędna w tego typu dociekaniach.

2014-10-04 20:12

Sapkowski celnie podsumował filozofowanie, cytat z "Czasu pogardy": – Natura nie zna pojęcia filozofii, Geralcie z Rivii. Filozofią zwykło się nazywać żałosne i śmieszne próby zrozumienia Natury, podejmowane przez ludzi. Za filozofię uchodzą też rezultaty takich prób. To tak, jak gdyby burak dochodził przyczyn i skutków swojego istnienia, nazywając wynik przemyśleń odwiecznym i tajemnym Konfliktem Bulwy i Naci, a deszcz uznał za Nieodgadnioną Moc Sprawczą.(...) Rozumiesz mnie? – Staram się, ale mów wolniej proszę. Nie zapominaj, rozmawiasz z burakiem.

2014-10-04 15:33

Wszystkim i niczym. ;) Możemy zacząć teraz rozmawiać na dowolny temat i przemaglować go na każdy możliwy sposób, na koniec jedno z nas zawsze może powiedzieć, że "wszystko jest względne" i wrócimy do punktu wyjścia. To jest właśnie oblicze filozofii. Gdybanie jest całkiem sympatyczne, ale żeby robić z tego dyscyplinę akademicką?

2014-10-04 14:06

Widzisz, filozofia to akurat takie cholerstwo, pod które można podpiąć wszystko, każda bzdura się obroni. Nauki ścisłe to przede wszystkim systematyczność, więc brak podstaw w jakiejś dziedzinie automatycznie sprowadza się do niezrozumienia tematu. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy i na tym polega cała zabawa. Między innymi dlatego jakiekolwiek powiązania humanistyki z naukami ścisłymi, tj. powoływanie się na tę nieszczęsną filozofię wg mnie jest pewnego rodzaju nadużyciem. Mogę zgodzić się co do początków - zainteresowanie człowieka światem, wszystko co z tego wyniknęło, etc. ale w tym przypadku wychodzenie poza paradygmat jest bardzo ryzykowne i raczej rzadko wychodzi z tego coś wartościowego.

2014-10-04 10:19

Zgadza się, chociaż byłoby to trudne do zweryfikowania lub sfinansowania (jeśli w ogóle, nie wiem jak zapatruje się na to Wojtek). Pójście w jakość, nie ilość, normalna publicystyka zamiast tekstów na poziomie gimnazjalnym oznaczałoby chyba znalezienie osób z dobrym piórem, które chciałyby pisać dla przyjemności, nie patrząc na zera na koncie. Co do LC - na początku próbowałam, ale chęci szybko się skończyły. Pamiętam, że dałam sobie spokój w momencie, kiedy Sylwia uświadomiła mnie w artykule, że książka telefoniczna to "pradawna księga obfitująca w niespodzianki" czy coś podobnego... Niestety nie mam nic z fizyki, zaopatruję się raczej w książki ze zdecydowanie bliższej mi humanistyki. Pozycje podchodzące typowo pod matematykę, fizykę i inne ciekawe dziedziny, z których jestem cienka jak naleśnik, najczęściej wypożyczam i jeśli masz możliwość, bardzo Ci to polecam. Obserwuj też Allegro, można tam dorwać używane książki (najczęściej z astronomii) za śmieszne pieniądze.

2014-10-03 22:38

Błagam Cię, nawet nie wspominaj o artykułach. Jeszcze ktoś to zauważy i wcieli w życie. :> Będzie fajnie, dopóki nie zlecą się ludzie o aspiracjach większych niż własne umiejętności i doczekamy się tekstów o zapachu książek i wyższości papieru nad elektroniką.

2014-10-03 19:53

Pokładam dużą nadzieję w tym, że tutaj faktycznie dochodzi do jakiejś interakcji. Pomysły są realizowane, jest jasny plan rozbudowy, założenia są rozpisane. W tej chwili to cud, miód i orzeszki, zwłaszcza po naszych doświadczeniach z LC. ;) Być może to tylko moje wrażenie, ale nas tu mało, brakuje rąk do pracy, bo każdy chciałby przyjść "na gotowe". Wypadałoby teraz zebrać to, co najlepsze z LC, FW, lasta i co tam jeszcze kto lubi, poskładać do kupy i patrzeć, jak walą tu drzwiami i oknami. ;)

2014-10-03 14:11

Pomimo nędznego poziomu, jaki ma teraz LC, wróżę tej stronie jeszcze wiele dni chwały. Chyba nie znam strony, która miałaby tak lojalnych i ślepo wierzących w każde słowo użytkowników. No i nie oszukujmy się, to straszne lenie, "bo przecież nie będę przenosić wszystkich 15 książek na inny portal", więc przekonanie do siebie ludzi będzie dużym wyczynem dla BH.

2014-10-02 22:49

A jakże! Przyznaję się bez bicia, że nie zdzierżyłam i postanowiłam się odmeldować. Tutaj widzę potencjał i chęci - tyle na razie mi wystarczy, żeby spróbować się zadomowić. :)

2014-09-30 11:59

Słuszna uwaga, już działa, po kliknięciu odpowiedz zjedzie na dół strony. Tak, był wzorowany na lascie;)

2014-09-29 20:53

Hejas, to ja;) w planie jest stworzenie sąsiadów/znajomych, więc szukanie się to kwestia czasu


BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2017 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt