Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close

Wywiad z Alkiem Rogozinskim


Czy pomysł na pasję pisania powieści rodzi się już w głowie dziecka, czy jest to proces długodojrzewający?

Mój przypadek można porównać tylko do Parmezana, jednego z najdłużej dojrzewających serów. Potrzebowałem aż 40 lat, aby zebrać się w sobie i przelać na papier to, co od najmłodszych lat chodziło mi po głowie. Teraz odrobinę żałuję takiego żółwiego tempa, bo jako dziecko, a właściwie nastolatek miałem o wiele bardziej rozbudzoną wyobraźnię. Ale co się stało, to się stało i już tego nie zmienię. Na szczęście Parmezan po długim leżakowaniu uznawany jest za wyjątkowo smaczny. Mam nadzieje, że podobnie będzie ze mną i że też będę smakował Czytelnikom...

 

Dałeś się poznać jako sprinter na rynku wydawniczym. Trzy książki w ciągu roku to świetny wynik, czy planujesz zwolnić tempo?

Jaki tam sprinter! Mój kolega po piórze, Remigiusz Mróz, tworzy dziesięć powieści w czasie, kiedy ja ledwo co wyrabiam się w określonym przez wydawnictwo terminie z jedną. Wszyscy pisarze by go za to chętnie ukatrupili. Oczywiście, żartuję, acz faktycznie Remik narzucił w tym wyścigu niezłe tempo. Co do mnie - teoretycznie podpisuję właśnie z Wydawnictwem Filia umowę na kolejnych pięć książek, które mam napisać do końca 2019 roku. Na wszelki wypadek zostawiłem sobie furtkę, że co nieco opóźnię. Pisanie to sztuka, trzeba mieć czas, wenę, zdrowie. A przecież nigdy nie przewidzi się tak do końca, co się zdarzy po drodze. "Jak Cię zabić, kochanie"? też miało ukazać się wcześniej, przed majowymi warszawskimi Targami Książki, ale trafiła mnie ospa i wszystkie terminy szlag trafił, bo przez miesiąc nie miałem siły nawet włączyć przycisku od komputera. Ostatecznie książka trafiła do księgarni z dwumiesięcznym poślizgiem.

 

Mówisz o sobie „kryminalista” ile tak naprawdę w Tobie siedzi złej mocy i niecnych intencji?

Chyba niewiele. Wydaje mi się, że jestem raczej spokojnym facetem, urodzonym pacyfistą. Szlag mnie trafia tylko wtedy, gdy czasem czytam o tym, co się dzieje w naszej polityce, ale staram sobie oszczędzić tego typu rozrywek i na wszelki wypadek nie oglądam żadnych wiadomości ani nie czytam tzw. „tygodników opinii”. A agresja włącza mi się, kiedy ktoś męczy zwierzęta albo wyżywa się na słabszych od siebie.

 

Świat celebrytów zajmuje w Twoich powieściach znaczną przestrzeń. Jako dziennikarz magazynu „Party” pewnie przesiąkłeś tą sferą. Chciałbyś stać się jednym z nich?

Nigdy w życiu! Przyjaźnię się z kilkoma gwiazdami i gdy na przykład idę z nimi ulicą i widzę, że wszyscy się na nich gapią, to zawsze zastanawiam się, jak można tak żyć. Wszyscy uważają, że cię dobrze znają, bo wyczytali coś o tobie na Pudelku, wszyscy cię oceniają, obgadują, potkniesz się na ulicy i następnego dnia napiszą, że pewnie byłeś zalany w trupa, spotkasz się z kimś znajomym i od razu dowiesz się, że z nim sypiasz – dla mnie to wizja przedsionka piekła. Lubię swoją anonimowość. A z drugiej strony - chciałbym, żeby ludzie czytali moje książki. I tak się zastanawiam, czy da się pogodzić jedno z drugim - sprawić, aby książki były popularne, a samemu pozostać nieznanym.

Magdalena Witkiewicz to Twoja serdeczna przyjaciółka. Sprzedajecie sobie pomysły na fabułę?

Nie, ale czasem konsultujemy się ze sobą, opowiadamy sobie, co zamierzamy napisać. Magda to bardzo doświadczona pisarka, niezwykle kreatywna i ze znakomitym warsztatem. Nie muszę jej sprzedawać pomysłów, bo sama jest ich kopalnią.

 

Wszystkie spośród Twoich książek osnuwa wątek kryminalny. Czy zamierzasz być wierny temu gatunkowi?

Mężczyźni nie są mocni w monogamii, ale… postaram się tym razem w niej wytrwać. No, może z jednym skokiem w bok. Kocham czytać kryminały i od początku wiedziałem, że jeśli kiedykolwiek cokolwiek napiszę, to właśnie w tym gatunku. Żeby jednak było zabawniej, to teraz, kiedy wszyscy mnie o to pytają, odpowiadam, że chciałbym stworzyć też coś innego. Kiedy powiedziałem to po raz pierwszy na jakimś spotkaniu autorskim, to sam się zdziwiłem. Serio – jakby to mówił ktoś inny, a nie ja. A potem przywiązałem się do tej myśli i... zacząłem robić research do powieści historycznej. Od dziecka kocham historię starożytnego Rzymu i książka opowiadająca o tamtych czasach byłaby pięknym wspomnieniem moich szczenięcych lat, gdy moim największym marzeniem było to, aby wynaleźć wehikuł umożliwiający podróże w czasie i choć na chwilę przenieść się do imperium Romanum pod rządami któregoś z szalonych cezarów.

 

A który spośród pisarzy kryminałów jest Ci najbliższy?

Mam trójkę ulubionych. Agathę Christie, bo to ona zdefiniowała ten gatunek i "ustawiła" go na wiele, wiele lat. Większość współczesnych pisarzy nadal korzysta z wzorców, które to właśnie ona stworzyła. Dalej jest Erle Stanley Gardner. Uwielbiam go za precyzyjnie niczym szwajcarski zegarek skonstruowane intrygi kryminalno-prawnicze. I wreszcie - Joanna Chmielewska, bo jako pierwsza połączyła kryminał z komedią. I zrobiła to tak po mistrzowsku, że po dziś dzień nikt w tym gatunku nie napisał niczego lepszego od jej "Całego zdania nieboszczyka" czy "Wszystko czerwone".


Fabuła genialnie nadaje się do zekranizowania powieści „Jak cię zabić, kochanie?” Jakiej obsadzie powierzyłbyś swóje dzieło, jaki reżyszer przychodzi Ci do głowy i kto świetnie mógłby podkreślić temperament bohaterów.


Nie śledzę zbyt uważnie współczesnego polskiego kina i w związku z tym nie znam zbyt wielu reżyserów. Bardzo przepraszam za moją ignorancję. Myślę, że lepiej odpowiedzieliby na to pytanie moi Czytelnicy.

 

Zbliża się koniec roku szkolnego. To radosny czas dla wszystkich uczniów. Czy miałeś jakiś znienawidzony przedmiot w szkole bądź na polonistyce, który spędzał Ci sen z powiek?

Wstyd przyznać, ale w podstawówce byłem beznadziejny z w.f.-u. Szczerze nienawidziłem tych wszystkich skoków przez kozła, które zresztą dla faceta nie są najbezpieczniejszym ćwiczeniem świata, bo wiadomo, co sobie można przy tym przytrzasnąć, pozbawiając możliwości zostania ojcem i zgarnięcia „500 ”. Z kolei dzięki próbom stania na rękach do dzisiaj mam problemy z kręgosłupem szyjnym. Miałem beznadziejnie nieodpowiedzialnego nauczyciela, z gatunku tych, którzy uważają, że każdy uczeń jest potencjalnym materiałem na zawodowego triathlonistę. U mnie o mało co nie skończyło się to szpitalem. Potem, w szkole średniej, polubiłem jednak siatkówkę i przeprosiłem się nieco ze sportem. Ale za to – dla równowagi - czarną magią stały się dla mnie przedmioty ścisłe - fizyka, chemia... Dramat. Na studiach z kolei nijak nie mogłem pokochać poetyki. Matematyczne rozbieranie wierszy na czynniki pierwsze wydawało mi się (i nadal wydaje!) bezsensem. To i zgadywanie, "co autor miał na myśli". Równie dobrze można te zajęcia nazwać "wstępem do ezoteryki" i uczyć na nich jak wróżyć z fusów. Efekt będzie mniej więcej podobny.

 

Wchodzimy w wakacyjny okres. Masz sprecyzowane plany?

W tym roku przyspieszyłem wakacje, aby w czasie czerwcowej promocji książki być wypoczętym i w pełni sił. W maju wybrałem się do Andaluzji. To jeden z najpiękniejszych zakątków naszego kontynentu. Bajeczne widoki, piękne zabytki, sympatyczni, uśmiechnięci ludzie, znakomita, zdrowa kuchnia i genialna pogoda... Czegóż chcieć więcej?!

 

Dla BookHunter.pl wywiad przeprowadziła Klaudia Cebula

Czy masz coś do dodania?
Komentarze (1)

(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


2016-06-22 19:24

Świetny wywiad. Bardzo interesujące i nieoczywistw pytania. Świetnie się to czytało:)

Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

Majkson - 245 ptk.
Mery - 223 ptk.
Mirka - 200 ptk.
NovaeRes - 180 ptk.
wsercuksiazki - 154 ptk.

zobacz pełny ranking
Losowy cytat

"Tym bardziej tęskni się do czegoś, czego się nie posiadało(...)"


Lucy Maud Montgomery

Ania z Zielonego Wzgórza
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2020 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt